2025-07-09
Dolina Rodanu – wino, które zapamiętam na długo
Dolina Rodanu to jeden z tych regionów Francji, w których historia, krajobrazy i wino tworzą wyjątkową całość. Podczas naszej…
Czytaj artykuł ↗
Dolina Rodanu to jeden z tych regionów Francji, które zdecydowanie warto poznać. Rozciąga się od okolic Lyonu aż po Awinion, a im dalej na południe, tym więcej słońca, śródziemnomorskich krajobrazów i prowansalskiego klimatu. To także jeden z najstarszych i najbardziej różnorodnych regionów winiarskich Francji.
Na północy króluje Syrah, z której powstają świetne wina w takich apelacjach jak Côte-Rôtie, Hermitage czy Saint-Joseph. Na południu dominują Grenache, Syrah i Mourvèdre, a wśród najbardziej znanych apelacji znajdziemy Châteauneuf-du-Pape, Gigondas czy Vacqueyras. Każda z nich ma nieco inny charakter i właśnie odkrywanie tych różnic uważam za jedną z największych przyjemności podróżowania po regionach winiarskich.
Mnie szczególnie przyciąga południowa część Doliny Rodanu. Winnice rozciągające się pomiędzy niewielkimi miasteczkami, charakterystyczne kamieniste gleby, stare piwnice i producenci, którzy często od pokoleń zajmują się winem.
Jednym z miejsc, które szczególnie zapamiętałem, było muzeum wina w winnicy Brotte w Châteauneuf-du-Pape.Miałem tam przyjemność degustować miejscowe wina serwowane przez polską sommelierkę pochodzącą z Łodzi. Przyznam, że spotkanie rodaczki w samym sercu jednego z najsłynniejszych francuskich regionów winiarskich było bardzo miłym zaskoczeniem. Tym bardziej że o lokalnych winach mogliśmy porozmawiać po polsku!
Dolina Rodanu to jednak nie tylko wino. To również bliskość Awinionu z imponującym Pałacem Papieskim, rzymskie zabytki, prowansalskie targi i kuchnia, w której oliwa, zioła, sery i lokalne wina tworzą naprawdę udane połączenie.
Podczas takiego Enotripu chciałbym pokazać Wam zarówno znane apelacje, jak i mniejsze, rodzinne winnice. Spróbować win, których nie zawsze znajdziemy na sklepowych półkach, porozmawiać z winiarzami i oczywiście znaleźć czas na dobre jedzenie oraz zwiedzanie.
Bo dla mnie enoturystyka to nie tylko degustowanie wina, ale przede wszystkim poznawanie miejsc, ludzi i historii, które za nim stoją. A Dolina Rodanu ma pod tym względem naprawdę wiele do zaoferowania.